piątek, 6 marca 2020

Subiektywny przewodnik po Avonlea cz. I

Obiecałam Wam na Facebooku, że opiszę moje ulubione miejsca na Wyspie i podzielę się radami, które pomogą Wam zaplanować idealne wakacje w Avonlea. Dziś zaczynam spełniać tę obietnicę 😊


Część  I: Cavendish i Park Narodowy Wyspy Księcia Edwarda


Oczywiście każdy, kto przyjeżdża na Wyspę Księcia Edwarda z miłości do Ani, swoje pierwsze kroki kieruje na Zielone Wzgórze (Green Gables Heritage Place, 8619 Route 6, Cavendish, PEI). Sezon turystyczny rozpoczyna się na Zielonym Wzgórzu 1 maja i trwa do 31 października. W listopadzie i od 15 do 30 kwietnia można umówić się na zwiedzanie prywatnie, co kosztuje $73,60 (zauważycie przy okazji będąc w Kanadzie, że zamiast przecinka w cenach stosowana jest kropka). Bilet dla dorosłych kosztuje $7,90 od 1 lipca do pierwszego poniedziałku września (Święto Pracy). W maju, czerwcu, wrześniu i październiku cena biletu spada do $6,40. Seniorzy płacą odpowiednio $6,60 i $5,50, a dzieci do 17 roku życia zwiedzają bezpłatnie. 



Najlepiej oczywiście zwiedza się bez tłumu turystów. Można wtedy dłużej popatrzeć na pokój Ani, poszukać ametystowej broszki w pokoju Maryli, uciąć sobie pogawędkę z pelargoniami w kuchni Zielonego Wzgórza czy poczytać gazetę, która leży na krześle w sypialni Mateusza. W lecie jednak uniknięcie tłumów bywa trudne — w ostatnich latach parking przed Zielonym Wzgórzem bardzo się rozrósł i często poza turystami indywidualnymi, można spodziewać się kilku autokarów. Każdy oczywiście chce wejść do domu, więc może zdarzyć się, że zwiedza się równo z kolejką.




Nie ma gwarancji na spokojne zwiedzanie, chyba że zdecydujecie się na wykupienie prywatnej godziny w cenie $73,60. Największe szanse na względny spokój ma zwiedzanie rano. Można przyjechać o 8:00 i wówczas ma się całą godzinę na zaliczenie Lasu Duchów, Alei Zakochanych i Zielonego Wzgórza z zewnątrz. Równo o 9:00 otwierana jest kasa i można wówczas kupić bilet na zwiedzanie domu wewnątrz. Między 9:00 a 17:00 nie ma możliwości wejścia na teren Zielonego Wzgórza i przyległych lasów bez biletu. Niestety zdarza się, że któraś z grup wykupuje prywatną godzinę przed otwarciem Zielonego Wzgórza i wtedy nie jesteśmy sami. Inna opcja to zwiedzanie przed zamknięciem, czyli pojawienie się w okolicy 15:30. Tłumy znikają tuż po 17-tej i zwiedzanie Lasu Duchów oraz Alei Zakochanych może odbyć się w spokoju.

W Cavendish poza Zielonym Wzgórzem koniecznie trzeba zaliczyć nowy Park L.M. Montgomery, w którym od końca sierpnia ubiegłego roku można zobaczyć pomnik pisarki. Zamiast przemieszczać się między tymi miejscami samochodem proponuję Wam spacer Lasem Duchów do głównej drogi (wyjście na drogę znajduje się bardzo blisko tablicy upamiętniającej położenie szkoły, do której uczęszczała L.M. Montgomery). Park znajdziecie po drugiej stronie ulicy, a spacer można kontynuować aż do miejsca, gdzie znajdował się dom Macneillów (L.M. Montgomery Cavendish Homestead8521 Cavendish Road, Cavendish, czynny od około 20 maja do około 20 października, bilet: $6). Tutaj właściwie nigdy nie ma tłumów. Można spokojnie przejść się ścieżkami, którymi chadzała autorka „Ani z Zielonego Wzgórza” wymyślając kolejne przygody rudowłosego dziewczęcia, które nigdy dwa razy nie wpadało w te same tarapaty! Stara dróżka prowadziła z działki Macneillów niemal prosto do szkoły w Cavendish i do 2018r. można było nią dojść do Lasu Duchów (szkoła znajdowała się na obrzeżach lasu Duchów). Niestety od ubiegłego roku przejście to zostało zagrodzone, zaś ścieżce nadano nowy kierunek. Można natomiast zobaczyć, po wielu latach nieobecności, kuchnię Macneillów, w której Maud napisała "Anię z Zielonego Wzgórza" i 3 inne powieści.


Tuż obok znajdują się poczta i kościół — obydwa miejsca jak najbardziej związane z Maud. W niedzielne przedpołudnie można po nabożeństwie zobaczyć wnętrze kościoła, w którym L.M. Montgomery grała na fisharmonii, w którym poznała przyszłego męża – Ewana Macdonalda i w którym Cavendish pożegnało Maud po jej śmierci w kwietniu 1942r. Koniecznie zwróćcie uwagę na witraż dedykowany pisarce, który znajduje się w pobliżu podarowanej przez nią fisharmonii. 




W 2018r. na poczcie w Cavendish doszło do pożaru i niestety w związku z tym zamknięto wystawę poświęconą Maud. Być może w tym roku będzie znów można zwiedzać pocztę, ale nawet jeśli nadal nie będzie na niej wystawy, warto przyjść tu po pamiątkową pieczątkę i stąd najlepiej wysłać pocztówki z wakacji w Avonlea. Poczta w Cavendish nie jest domem Macneillów, bo, jak pamiętacie, dom dziadków popadł w ruinę, w czym skutecznie dopomógł wuj John Franklin (śp. John Macneill, David Macneill i John Ross Macneill to potomkowie znienawidzonego przez LMM wuja Johna Franklina). Poczta, która obecnie znajduje się w Cavendish została przetransportowana z innej osady na Wyspie, gdyż przypominała wyglądem dom Macneillów, w którym w czasach LMM znajdowała się lokalna poczta.

Przy głównym skrzyżowaniu w Cavendish bez problemu zauważycie cmentarz, na którym spoczywa powieściopisarka — miejsce to sama wybrała i przynajmniej to życzenie zostało spełnione. Stojąc przy grobie można dostrzec po drugiej stronie ulicy Biuro Informacji Turystycznej, które stoi w miejscu, w którym w czasach Maud mieścił się dom Pierce’a i Rachael MacNeill. Budynek ten obecnie funkcjonuje jako pensjonat „Shining Waters Country Inn”, więc można zatrzymać się na noc w domu, który był inspiracją domu (dworku 😏) pani Małgorzaty Linde. 


Poza tym Cavendish to wspaniałe wybrzeże, które można podziwiać w Parku Narodowym Wyspy Księcia Edwarda (również Zielone Wzgórze jest częścią Parku Narodowego). Od końca czerwca do początku września płaci się za wstęp na teren Parku Narodowego — od $3,90 do 7,90. Po godzinie 18:00 i przed 9:00 można wjechać bezpłatnie, więc zarówno wizyty podczas wschodu, jak i zachodu 
słońca nie nadszarpną niczyjej kieszeni. 


Jak zwiedzać wybrzeże w Cavendish? Proponuję zatrzymywać 
się przy każdym wjeździe po północnej stronie, a nie tylko przy tych, które są oznaczone i oferują miejsca postojowe. Moja ulubiona plaża nie jest w żaden sposób oznaczona i znalazłam ją właśnie tak. Z drogi, która biegnie równolegle do Zatoki Świętego Wawrzyńca (Gulf Shore Parkway West) i do ścieżki rowerowej, co jakiś czas można zjechać (polne dróżki prowadzące w stronę zatoki widać z drogi). Następnie wystarczy zaparkować samochód i przyjrzeć się,  gdzie wiedzie wydeptana ścieżka bądź schodki. Z całą pewnością podążając nimi dojdziecie na plażę lub w miejsce widokowe. Park Narodowy podzielony jest na kilka części z osobnymi wjazdami (bilet obowiązuje cały dzień, więc najekonomiczniej jest zwiedzać tego samego dnia) — w Cavendish znajdują się dwa wjazdy, w North Rustico jeden (można przejechać cały odcinek między Cavendish i North Rustico), jeden przy Brackley Beach i jeden w okolicy Dalvay by the Sea. 










Bardziej oddalony od Cavendish jest półwysep Greenwich, którego część włączono w granice Parku Narodowego Wyspy Księcia Edwarda w 1998r. Rejon ten jest znany z rozległego systemu rzadko występujących w Ameryce Północnej ruchomych wydm parabolicznych z towarzyszącymi im przeciwstawnymi grzbietami. 







Cdn.

piątek, 14 lutego 2020

Z miłości do LMM


W czerwcu 2016r. po raz pierwszy udało nam się zobaczyć dom Corneliusa Learda, dom, w którym L.M. Montgomery poznała miłość swojego życia — Hermana Learda. Dom w 2015r. kupiła July Edgcomb, która postanowiła go wyremontować i otworzyć w nim herbaciarnię. Niestety z powodu lokalizacji domu, biznes kręcił się w najlepszym wypadku średnio. Wszyscy, którzy mieli okazję odwiedzić herbaciarnię i zjeść ciasto, sałatkę czy wypić herbatkę, bardzo cenili to miejsce, jednak bywały dni, w których nikt nie zawitał do Lower Bedeque, a jedzenie się marnowało. Herbaciarnia Fable Tea Room funkcjonowała krótko — zaledwie trzy miesiące w 2016r. i miesiąc w 2017r. W lipcu 2017r. July zaprzestała działalności gospodarczej, a dom trafił w ręce jej pełnoletniej córki. 

Wiele razy byłam w Lower Bedeque z wielbicielami twórczości Maud i żałowałam, że nie można już zwiedzić domu Leardów. W ubiegłym roku również szkoła w Lower Bedeque zamknęła swoje drzwi przed zwiedzającymi. Pozostał grób Hermana w Bedeque, który znalazłam bez problemu po naszej popołudniowej herbatce w czerwcu 2016r. Łatwo go wówczas odnalazłam, gdyż July dokładnie mi go opisała i dodała, że właśnie udekorowała go kwiatami.
 
Być może uważni Czytelnicy bloga pamiętają też, że przed domem Corneliusa Learda znajduje się słynne drzewo życzeń. Wystarczyło, że zawiązałam na nim wstążeczkę, zamarzyłam, aby móc częściej przebywać na Wyspie i TEGO SAMEGO DNIA dowiedziałam się o Blue Moon! To drzewo ma naprawdę wielką moc!

Na początku stycznia wysłałam July życzenia noworoczne i w trakcie naszej rozmowy dowiedziałam się, że July kupuje nowy dom w Victorii i będzie zmuszona sprzedać dom Leardów. Bardzo jej było z tego powodu przykro, gdyż kocha ten dom i poświęciła mu wiele czasu, pracy i serca. Zależało jej, aby dom trafił do kogoś, kto doceni jego wartość historyczną, a także związek z L.M. Montgomery. Przyznałam, że i ja mam do tego domu sentyment i że będzie mi przykro, kiedy zostanie sprzedany. Zaczęłam więc intensywnie myśleć, czy znam kogoś, kto mógłby kupić ten dom... Kogoś, kto kochałby ten dom, bo kocha L.M. Montgomery. Kogoś, kto nie tylko jest Pokrewną Duszą, nie tylko pochodzi z rodu Józefa, ale ZNA Józefa (to nie jest, wierzcie mi, to samo...) 

Nagle przypomniałam sobie, że 70 dni wcześniej dwoje Polaków zwiedzało ze mna Wyspę i przy grobie Hermana pojawiły się łzy wzruszenia... Pamiętam dokładnie słowa, które wtedy padły: „Czy kiedyś, czytając Dzienniki Maud, mogłam marzyć o tym, że pewnego dnia będę stała przy grobie Hermana Learda i omiatała go z pajęczyn”?

Nie zastanawiałam się długo... Czułam, że moja wiadomość może odwrócić czyjeś życie do góry nogami, ale taki dom nie pojawia się na czyjejś drodze dwa razy w życiu. Taką szansę dostaje się od losu jeden, jedyny raz. Albo się z niej skorzysta, albo się całe życie żałuje... 

Po pierwszej wiadomości była euforia... Dom Leardów na sprzedaż? Naprawdę? W ciągu następnych dni trochę wszystko przygasło, bo jednak trudno kupować dom na odległość, a przy okazji decydować, jak potoczy się całe życie. Czasu było mało, bo pod koniec stycznia dom miał znaleźć się na rynku nieruchomości (cała sprawa rozgrywała się przed oficjalnym wystawieniem domu na sprzedaż). Przez jakieś 10 dni marnie oceniałam perspektywy transakcji (muszę dodać, że w międzyczasie odbywały się procedury zakupu innego domu, na zupełnie innym kontynencie i chyba tylko opieszałość prawników sprawiła, że tamten zakup nie został sfinalizowany, a tym samym można było rozważać zakup domu Leardów i pomysły na nowe życie w Kanadzie!)...

Nagle dostaję wiadomość — dom Leardów znów jest na tapecie! Uwierzcie mi, że po wymianie kilkunastu wiadomości, zaczęłam się trząść z emocji! Sprawy nabrały zawrotnego tempa i miała zostać wysłana oferta kupna z nadzieją, że zostanie zaakceptowana... Wszystko działo się wieczorem mojego czasu, więc w Europie było już dobrze po północy. W trzech domach na dwóch różnych kontynentach emocje sięgały zenitu, a radość mieszała się ze smutkiem i niedowierzaniem...

Jeśli myśleliście, że jestem szalona kupując Blue Moon po namowie siostry i dwóch przyjaciółek, będąc 1100 km od tego domu, pomyślcie o tym, że kolejna Polka zdecydowała się na kupno domu, który widziała z drogi przez jakieś 5 sekund... Mamy szaleńczą moc, prawda?

Pół nocy nie spałam myśląc o tych wszystkich cudach, które zdarzają się dzięki miłości do twórczości LMM. Terry z Blue Winds Tea Room przyjechała na Wyspę z Japonii i zdecydowała się zostać... Mnie trafił się dom nad Jeziorem Lśniących Wód na ziemi, która należała do dziadka LMM. Kolejna wielbicielka kupuje dom Leardów... Jednak to wszystko tylko wydaje się szaleństwem. Doskonale wiem, że to najważniejsze i najlepsze życiowe decyzje, jakie podjęłyśmy. Czasem jedna właściwa decyzja jest tym brakującym elementem układanki — po jej podjęciu wszystkie dotychczas niepasujące elementy układają się w piękną całość, a powstały obraz zachwyca barwami, widokiem i napawa spokojem. Jeszcze dostrzegasz gdzieś w rogu znajomy podpis z kotkiem i czujesz, że również ktoś inny chciał, żeby tak się właśnie potoczyły Twoje losy i Ci sprzyjał na tej drodze... Patrząc na nowe dzieło stwierdzasz, że w końcu jesteś w domu... 

Spokój! Nie dowiesz się, czym jest spokój, 
dopóki nie przespacerujesz się brzegiem lub polami 
Wyspy Księcia Edwarda podczas letniego zmierzchu, 
gdy osadza się rosa, wyłaniają się stare stare gwiazdy, 
a morze podejmuje swoją nocną schadzkę z kawałkiem ukochanej ziemi.
 Wówczas odnajdujesz swoją duszę... 
Uświadamiasz sobie, że młodość nie jest zaginioną rzeczą, 
ale czymś, co żyje wiecznie w sercu. 
Patrząc wokół (...) stwierdzasz: ’Jestem w domu’."

L.M. Montgomery

***

Odkąd 40 lat temu wymarzyłam sobie podróż na Wyspę Księcia Edwarda (co wydawało się w Polsce stanu wojennego marzeniem na miarę podróży w kosmos), stale przybywało mi miejsc, związanych z LMM, które chciałam zobaczyć. Po pierwsze Zielone Wzgórze, oczywiście. Po drugie dom dziadków Macneillów, w którym pisarka się wychowała i który bardzo kochała. A wreszcie i dom Leardów, w którym znalazła i przeżyła nieco tajemniczą największą miłość swego życia...

Będąc na Wyspie w ubiegłym roku przekonałam się, że Zielone Wzgórze to niestety czysta komercja i już nawet spacer w pobliskim Lesie Duchów porusza serce bardziej niż wizyta w samym domu, zamienionym w sterylne muzeum. Dom dziadków Maud został dawno temu brutalnie zburzony przez zazdrosnego wujka Johna F. i można rzucić okiem tylko na jego fundamenty oraz na przywróconą niedawno do Cavendish oryginalną kuchnię, w której LMM napisała Anię z Zielonego Wzgórza (dzięki Bogu i za to!).

Najprawdziwsze wzruszenia pojawiły się zatem w Bedeque... Dom Leardów udało nam się zobaczyć tylko z drogi, ale już jedyną zachowaną szkołę, w której pracowała Maud, obeszłam dookoła kilka razy, zaglądając do każdego okna i czując się, jakbym podróżowała w czasie... Niebo było błękitne, śpiewały ptaki, pachniała trawa i kręciło mi się w głowie. Stąpałam przecież po śladach Maud...

Ścisk w gardle i łzy w oczach pojawiły się na uroczym małym cmentarzu, przy białym pomniku na grobie Hermana. Marzyłam, ale czy wierzyłam, że uda mi się kiedyś tu postawić stopę, pomodlić się, oczyścić go z pajęczyn? A jednak, przynajmniej niektóre marzenia się spełniają..

Dzień, w którym wybraliśmy się do Bedeque zapamiętałam jako najbardziej poruszający z całego pobytu na Wyspie i tylko pozostał mi niedosyt, że do samego domu Leardów nie udało się już zajrzeć. Bo poza krótkim okresem, kiedy był herbaciarnią, zawsze pozostawał domem prywatnym... A tak o tym marzyłam przecież!

I tutaj wkracza Przeznaczenie i wiadomość od naszej cudownej BernadetyDom Leardów będzie na sprzedaż!" Już prawie kupiliśmy inny dom, w innym kraju, na innym kontynencie. Już mieliśmy wszystko ułożone i zaplanowane. Ale serce zawsze ciągnęło na Wyspę i tylko sobie mówiłam: Jeśli w ogóle taka szalona decyzja, to musi być dom związany z Maud...". A czy może być dom bardziej z nią związany niż dom Leardów, w którym poznała, co to miłość i który zapewne do końca życia pozostał jej własnym Wymarzonym Domem?

A zatem, jakkolwiek nie byłoby to niewiarygodne, zdecydowaliśmy się złożyć ofertę i rozpocząć starania o kupno domu, którego nawet jeszcze nie widzieliśmy od środka! Robimy, co możemy i modlimy się, aby wszystko się udało... Bardzo chcemy, aby ten dom był już na stałe otwarty dla pokrewnych dusz z całego świata, żeby już nikt nie musiał stać na drodze i tylko wytężać oczu, by go dojrzeć zza drzew. Mamy wiele planów i pomysłów jak to zrobić, życie pewnie przyniesie swoje rozwiązania, na co też jesteśmy otwarci.

Dom naznaczony tak wielką miłością Lucy Maud Montgomery na pewno ma jeszcze niejedno do zaoferowania jej czytelnikom i wielbicielom, nawet jeśli przyjdzie nam jeszcze trochę zaczekać, zanim otworzy swoje podwoje... Ale już dzisiaj serdecznie wszystkich zapraszamy i prosimy o przesyłanie dobrej energii! Do zobaczenia w Wymarzonym Domu Maud (i Kasi)".





sobota, 18 stycznia 2020

Miejsca z filmu na Wyspie i w Ontario

Pomyślałam, że dobrze byłoby zamieścić wpis porządkujący miejsc (czasem eksponatów) pojawiających się w adaptacji „Ani z Zielonego Wzgórza” z Megan Follows w roli Ani. Często dostaję od Was pytania i muszę wówczas odsyłać zainteresowane osoby do kilku różnych wpisów, stąd też dzisiejszy porządkujący wpis.



Wyspa Księcia Edwarda

1.  Latarnia New London Range Rear, 821 Cape Rd, French River, PEI




2. Orby Head, PEI National Park, 940-1132 Rue du Gulf Shore Parkway West, Cavendish, PEI


3. Dalvay by the Sea, 16 Cottage Crescent, York, PE C0A 1P0


4. North Rustico i latarnia North Rustico, North Rustico, PEI


5. Skansen Orwell Corner Historic Village, RR 2, Vernon Bridge, PE C0A 2E0



6. Aleja Zakochanych, Zielone Wzgórze, 8619 Cavendish Rd, Cavendish, PE C0A 1M0



Ontario

1. Butternut Farm, 7501 Steeles Avenue, Scarbourough, Ontario — Zielone Wzgórze (przód)








2. Zielone Wzgórze z tyłu i pole — 3795 Concession Road 6, Goodwood, Ontario


3. Bruce's Mill Conservation Area, 3291 Stouffville Rd, Whitchurch-Stouffville, Ontario — dom Diany Barry


4. Century Mill, 3993 Stouffville Rd, Whitchurch-Stouffville, Ontario — Jezioro Lśniących Wód i most



5. Pickering Museum Village, 2365 Concession Rd 6, Greenwood, ON. Zdjęcia: Amy Brailey



6. Simcoe County Museum, 1151 ON-26, Minesing, Ontario — szkoła w Avonlea.       Zdjęcia: Amy Brailey



7. Spadina Museum, 285 Spadina Rd, Toronto, Ontario — dom ciotki Józefiny



8. Edward's Garden, 755 Lawrence Ave E, North York, Ontario — most z Kingsportu




9. Bala's Museum with Memories of Lucy Maud Montgomery, 1024 Maple Ave, Bala, Ontario — łódka, w której tonęła Ania/Megan



10. Skansen Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario:
— kryty most, sklep Lawsona z II części, poczta







11. Skansen Doon Heritage Village, 10 Huron Rd, Kitchener, Ontario — dom Rachel Lynde (pomalowany na inny kolor)





12. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — wnętrze domu Hammondów



13. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — sklep, w którym Mateusz próbuje kupić bufiaste rękawy



14. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — sypialnia w domu dziecka, scena z oknem




15. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — kościół (wnętrze) z III części



16. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — cmentarz z pogrzebu Mateusza

17. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — stacja w Białych Piaskach (Bright River)






18. Skansen Westfield Heritage Village, 1049 Kirkwall Rd, Rockton, Ontario — młyn Hammonda


19. Victoria College, University of Toronto 73, Queen Park's Crescent #106, Toronto— Akademia Królewska



20. De La Salle College "Oaklands",  131 Farnham Avenue, Toronto - Maplehurst (Klonowy Gaj)



21. Skansen Doon Heritage Village, 10 Huron Rd, Kitchener, Ontario — dom Hammondów z zewnątrz (pomalowany na inny kolor)



22. Windermere House, 2508 Windermere Rd, Windermere, ON P0B 1P0 — Hotel w Białych Piaskach z cz. I. Zdj. Amy Brailey


***