poniedziałek, 21 września 2015

Powrót do Ontario

Czas wrócić do Ontario i dokończyć relację z pobytu. W niedzielę, poza wizytą w Swansea, odwiedziliśmy też kilka miejsc znanych z filmów Sullivana. Plany mieliśmy ambitne, które jednak dosyć szybko zostały zweryfikowane – w Toronto coś się właśnie działo i napotkaliśmy w związku z tym sporo utrudnień w ruchu drogowym. Szczęśliwie udało się nam dotrzeć do dwóch miejsc, na które nie wystarczyło czasu w maju. Pierwszym z nich było Muzeum Spadina, filmowy dom ciotki Józefiny. Wokół Muzeum znajdują się wspaniałe ogrody i sady – pomimo tego, że znajduje się ono w sercu ponad 2 milionowego miasta można tu odciąć się od panującej za jego murami pędzącej rzeczywistości. 









Z Muzeum udaliśmy się do Edwards Gardens, gdzie znajduje się most, na którym Ania i Gilbert spotkali się w Kingsport. My widzieliśmy go podczas słonecznej letniej niedzieli, zaś w filmie scena ta filmowana była w chłodny, deszczowy i mglisty dzień. 





Oczywiście nie mogliśmy pominąć Zielonego Wzgórza... Niestety dom ten popada w ruinę... W maju wyglądał trochę lepiej, ale i wtedy gołym okiem było widać, że lata świetności ma już za sobą. Wielka szkoda, że obecni właściciele nie dbają o swój dom...




Z Zielonego Wzgórza pojechaliśmy jeszcze do Stouffville, aby ponownie zobaczyć słynny most, na którym doszło do przyjęcia oświadczyn Gilberta i pocałunku. Również most jest w złym stanie. Nie wiem, jak długo jeszcze postoi. Most ten jest repliką mostu z filmu – tamten zawalił się niedługo po nakręceniu filmów.





Na nic więcej nie mieliśmy czasu... Bardzo chciałam pojechać jeszcze raz do Leaskdale, żeby zobaczyć ławkę z siedzącą na niej Lucy Maud Montgomery — ławka ta została odsłonięta podczas uroczystej ceremonii na początku czerwca. Niestety, nie udało się.

Amy Brailey z blogu ”Legacy Hunting” pozwoliła mi pokazać Wam kilka swoich zdjęć z miejsc, do których ja nie dotarłam. Być może uda mi się kiedyś odwiedzić te zakątki, ale nie obiecuję. Dziękuję z całego serca Amy za jej zdjęcia.

Szkoła w Avonlea. Zdj. A. Brailey
Zielone Wzgórze - tył. Miejsce śmierci Mateusza.
Las, przez który szły Ania i Diana. Zdj. A. Brailey

Płot, po którym chodziła Józia
Zielone Wzgórze - tył. Zdj. A. Brailey
Dach kuchni, po którym chodziła Ania. Zdj. A. Brailey

sobota, 19 września 2015

Wyniki


Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Wasze pytania prześlę dr Rubio, która w wolnej chwili przygotuje odpowiedzi. Większość z poruszanych przez Was kwestii omawiałam z dr Rubio podczas naszych spotkań w maju i sierpniu, więc znam odpowiedzi, jednak myślę, że lepiej będzie oddać głos słynnej badaczce życia Lucy Maud Montgomery. 

Nagroda w konkursie, książka ”The Gift of Wings” z autografem Mary Henley Rubio idzie do Pani Katarzyny Górnej–Oremus, zaś nagroda pocieszenia w postaci pocztówki z autografem do Pana Krzysztofa Singera. Bardzo proszę Zwycięzców o przesłanie danych do wysyłki na adres info@choosinghope.org lub poprzez formularz kontaktowy na blogu. Gratuluję z całego serca!




Przedwczoraj wysłałam dr Rubio kilka zdjęć z Krakowa. Bardzo się ucieszyła, gdyż dzięki tym zdjęciom odżyły wspomnienia. W 1984r. dr Rubio odwiedziła Polskę wraz z dr Elizabeth Waterston (której zawdzięczamy nowe spojrzenie na twórczość L.M. Montgomery) i wdową po Stuarcie Macdonald — Ruth Macdonald. W sierpniu rozmawiałyśmy trochę o tej podróży, która o mały włos nie doszłaby do skutku, gdyż Polska Ambasada nie chciała wydać wiz. Na szczęście udało się je zdobyć w dniu wylotu i 3 Kanadyjki znalazły się w kraju, w którym wszystkie dziewczęta i kobiety znały Anię Shirley. Doktor Rubio wspominała wizytę w przydrożnej restauracji, w której jedynym dostępnym produktem była wódka. Kiedy kelnerka dowiedziała się jednak od tłumaczki, że trzy panie (wśród nich jedna, dr Waterston, z nogą w gipsie) przyjechały z kraju Ani z Zielonego Wzgórza, szybko pobiegła do okolicznych domów i zorganizowała wszystko, co było potrzebne do odpowiedniego podjęcia tak znakomitych gości. Mary Rubio dodała, że tego dnia z pewnością większość mężczyzn z wioski nie jadła obfitego obiadu po powrocie z pracy. Mnie to zupełnie nie zdziwiło — Polska znana jest z gościnności.

Raz jeszcze dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Mam nadzieję, że ucieszy Was to, iż doktor Rubio odpowie na Wasze pytania. Dziękuję również za życzenia i wszelkie przejawy sympatii — bardzo się cieszę, że tak wielu z Was wiernie mi towarzyszy w podróżach do Avonlea.

poniedziałek, 7 września 2015

Konkurs


Dzisiejszym wpisem przerywam opis mojej podróży do Ontario, ale myślę, że się na mnie nie pogniewacie. Jestem właśnie na kilka dni w Polsce, gdzie wraz ze mną dotarła pewna bardzo wartościowa pozycja książkowa. Jeszcze w maju poprosiłam doktor Rubio o jej autograf w biografii ”Lucy Maud Montgomery – The Gift of Wings”. Pomyślałam, że będzie ta książka wspaniałą nagrodą w konkursie z okazji drugiej rocznicy bloga. 

Jak można powalczyć o tę nagrodę? Zasady są bardzo proste. Aby wziąć udział w losowaniu, należy w komentarzu pod dzisiejszym wpisem zamieścić pytanie, które chcielibyście zadać doktor Rubio. Czekam do 13 września. Zwycięzca zostanie wyłoniony losowo spośród osób, które napiszą komentarz. 

Życzę powodzenia i niecierpliwie czekam na interesujące pytania. 


sobota, 29 sierpnia 2015

Journey's End

W 60. roku swojego życia L.M. Montgomery po raz pierwszy zamieszka we własnym domu. W Swansea, na przedmieściach Toronto, na ulicy Riverside Drive słynna pisarka kupi dom wybudowany w popularnym w latach 20. i 30. ubiegłego stulecia stylu neo – Tudor. Dom Macdonaldów znajdzie się w doborowym towarzystwie — ich sąsiadami będą dobrze sytuowani protestanci, m.in. prawnicy, lekarze, właściciele sklepów, agenci nieruchomości i majętni przedsiębiorcy.

Migoczące w oddali wody jeziora Ontario, które w pogodne dni łączyły się z błękitem nieba, przypominały Maud krajobraz Wyspy Księcia Edwarda. Przepływająca za domem rzeka Humber nie dorównywała co prawda pięknem rzece Credit, ale rosnące po jej drugiej stronie sosny przypominały pisarce sosny, które pokochała podczas pobytu w Norval. Posiadanie domu na Riverside Drive było synonimem bogactwa i sukcesu — do 1935r. Maud osiągnęła tak wiele, że bez problemu wpasowała się w ekskluzywne sąsiedztwo na Riverside Drive.



Rzeka Humber

Jezioro Ontario

W niedzielę wybraliśmy się więc na Riverside Drive. Nieopodal domu z numerem 210 (w czasach LMM dom miał numer 210A) znajduje się skwer, przy którym umieszczono pamiątkową tablicę. Przypadkowy przechodzień nie dowie się z niej, gdzie dokładnie mieszkała Maud, jednak podążający śladami pisarki turyści nie mają większych problemów z odnalezieniem „Journey’s End” („Koniec podróży”). 







Słoneczne niedzielne przedpołudnie sprzyjało naszemu spacerowi po Riverside Drive. Tym razem mieliśmy dosyć czasu, aby zobaczyć też domy sąsiadów. Pod numerem 208 mieszkała z rodzicami i rodzeństwem Margaret Cowan, młodziutka dentystka, która spełniała wszelkie oczekiwania Maud w stosunku do przyszłej synowej. Przez jakiś czas Stuart spotykał się z nią, jednak los bywa przewrotny — matka Margaret nie była przychylna związkowi swojej córki z młodzieńcem pochodzącym z rodziny, która, jak się wkrótce okazało, miała wiele problemów.



Doktor Richard Lane, który leczył zarówno Maud, jak i Ewana, mieszkał po drugiej stronie, pod numerem 219. To on 24 kwietnia 1942r. zostanie wezwany po śmierci pisarki do jej domu.


Dom pod numerem 202 jest wyjątkowo okazały. Należał on do Alberta Edwarda LePage’a – agenta nieruchomości, który sprzedał Maud jej dom na Riverside Drive. LePage pochodził z Wyspy Księcia Edwarda i jako agent wynegocjował dla pisarki bardzo korzystną cenę – 12500 dolarów (dom miał wyjściowo kosztować 14000 dolarów). L.M. Montgomery zmuszona była zaciągnąć kredyt hipoteczny, który spłacała po 50 dolarów na miesiąc, aby móc kupić swój Wymarzony Dom. Sytuacja finansowa autorki nie była więc aż tak różowa, jak mogłoby się wydawać. 



Dokładnie 7 lat po opuszczeniu plebanii w Norval, 24 kwietnia 1942r. życie Maud dobiegnie końca w jej sypialni przy Riverside Drive pod numerem 210A. Na stoliku nocnym Stuart i dr Lane znajdą zapisaną dłonią pisarki notkę, którą zinterpretują jako list samobójczy. W akcie zgonu nie pojawi się jednak słowo „samobójstwo”. Jako oficjalny powód śmierci podano zakrzepicę tętnicy wieńcowej, a znalezioną kartką papieru zajął się Stuart. Po blisko 40 latach po śmierci matki, kartkę tę przekaże dr Rubio z instrukcją, by zrobiła z nią to, co uzna za stosowne...
Cdn. 

środa, 26 sierpnia 2015

Norval


W poniedziałek, późnym wieczorem, wróciliśmy z Ontario. To była naprawdę udana wyprawa. W sobotę wyjechaliśmy bardzo wcześnie, żeby przed 14:00 dojechać do Norval. Tam czekała na nas dr Rubio wraz z Kathy Gastle. Umówiliśmy się z nimi na farmie Carterów, której właścicielem jest brat Kathy. Odbywał się tam właśnie konkurs artystyczny — rano grupa lokalnych artystów miała ponad 3 godziny czasu na stworzenie dzieł przedstawiających Norval i okolicę, a o 14:30 ogłoszono zwycięzców. Pierwsze miejsce przyznano pracy przedstawiającej plebanię w Norval.


Wraz z dr Rubio i Kathy udaliśmy się następnie nad rzekę Credit. Maud uwielbiała długie spacery nad rzeką, a samo Norval darzyła wielką miłością. Po opuszczeniu Norval bardzo długo tęskniła za jego pięknem, które w jakimś stopniu przypominało jej piękno Wyspy Księcia Edwarda. 



Maud planowała osiąść w Norval na stałe, gdzie rodzina Macdonaldów mogłaby mieszkać po przejściu Ewana na emeryturę. Jednak w 1933r. plany te diametralnie się zmieniły, kiedy romans Chestera, najstarszego syna Macdonaldów, z miejscową dziewczyną, Luellą Reid, doprowadził do przedmałżeńskiej ciąży. Dosyć szybko okazało się, że spokojna starość w malowniczym Norval nie dojdzie do skutku — zachowanie Chestera nie tylko przekreśliło marzenia Maud o własnym domu nad rzeką Credit, ale i doprowadziło wielebnego Ewana do kolejnego ataku depresji. Lucy Maud Montgomery podjęła w związku z tym decyzję o przeprowadzce do Toronto, gdzie liczyła na świeży start.

Wyjazd w 1935r. z Norval do Toronto załatwił jeszcze jeden poważny problem, który pojawił się w życiu Maud za sprawą młodszego syna Stuarta. „Jedyny dobry syn”, jak zwała go Maud, przez kilka lat dostarczał jej wielu zmartwień ze względu na przyjaźń, którą darzył swoją szkolną koleżankę z Norval – Joy Laird. Maud bardzo cierpiała z powodu tej przyjaźni, o której wspomni w Dziennikach dopiero w chwili, kiedy w jej odczuciu jest ona przeszłością. W 1937r. napisze o Joy Laird w bardzo negatywnym tonie, nie szczędząc gorzkich słów na temat jej pochodzenia i rodziny. Ta niesprawiedliwa ocena Joy będzie ciążyła Stuartowi przez całe życie – będzie mu przykro, że jego matka miała tak złą opinię o Joy, która pomimo braku wyższego wykształcenia będzie miała wspaniałą karierę jako asystentka w kancelarii prawniczej i będzie bardzo cenionym pracownikiem. Do końca życia pozostanie jednak samotna, wspominając miłość swojego życia – Stuarta Macdonalda i otaczając matczyną miłością swoją córkę chrzestną – Kathy Gastle. 

Z Norval pojechaliśmy do Glen Williams, gdzie znajduje się druga parafia (Union Presbyterian Church), którą miał pod sobą Ewan. 





W Glen Williams, na Mountain Street, mieszkali przyjaciele Macdonaldów – Ernest i Ida Barraclough. Maud wiele razy odwiedzała ich dom, a ściany ich jadalni były świadkiem interesujących rozmów między dobrymi przyjaciółmi.




Odwiedziliśmy też cmentarz w Glen Williams, gdzie znaleźliśmy grób Ernesta i Idy.


Dr Rubio podziwia Glen Williams :)



Z Glen Williams pojechaliśmy ponownie do Norval. Zobaczyliśmy kolejny raz Kościół i plebanię. Dr Rubio pokazała nam miejsce, gdzie Stuart rozbijał swój namiot, w którym spał kiedykolwiek pogoda na to pozwalała. W ten sposób udawało mu się unikać Chestera, do którego nie żywił sympatii.




W Norval mieszka też Elaine Crawford, córka urodzonej na Zielonym Wzgórzu w Cavendish Marion Webb. Elaine wraz z mężem Bobem prowadziła przez wiele lat piekarnię w Norval, w której znajdowała się izba muzealna poświęcona „cioci Maud”. Pod koniec ubiegłego roku piekarnię zamknięto, a Elaine i Bob przeszli na zasłużoną emeryturę. Elaine jest też współautorką książki „Kuchnia z Zielonego Wzgórza. Przepisy Lucy Maud Montgomery“.

Prezenty od Kathy Gastle