piątek, 4 października 2013

Aukcyjnie

Trochę jestem ostatnio zajęta i dlatego tak cichutko na blogu z Avonlea. Najwięcej czasu przeznaczam obecnie na przygotowanie aukcji, w której, jak już pisałam, znajdzie swe miejsce również Ania :). W tym tygodniu dotarł piękny dar na aukcję od Pana Pawła Beręsewicza – nowe tłumaczenie „Ani z Zielonego Wzgórza” z dedykacją i autografem Tłumacza. Kto jeszcze się waha, czy warto stać się posiadaczem tego tłumaczenia w pięknej oprawie graficznej, będzie miał okazję zakupienia tej książki w ramach pomocy dla Afryki :) Czy trzeba dodatkowej motywacji? Dziękuję Panu Pawłowi z całego serca za ten prezent na aukcję.
 

 

 
Książka jest przepiękna – tak piękna, że egzemplarz wysłany do mnie zainteresował Panów Celników w Nowym Jorku, którzy pewnie dzięki niej zaczną się uczyć polskiego :) Nic, cierpliwie czekam... Może jutro ją dostanę :)
 
A skoro mowa o tym, jak piękna jest ta książka, to wspomnę również, że i Pani Sylwia Kaczmarska coś mi podarowała. Oj, będzie interesująco... Sama obmyślam taktykę, jak zdobyć choć jeden przedmiot...
 
Anielska Ania z „Filipowego Aniołowa” czeka cierpliwie na informację, gdzie się wybierze tym razem w podróż. Torba oczywiście spakowana, a w sercu wielka nadzieja, że trafi do dobrych ludzi. Ania wystawiona będzie na aukcji wraz z piękną bajeczką, która trafiła do mnie zupełnie niespodziewanie przed kilkoma dniami dzięki temu, że zamieściłam informację o Anielicy Ani na blogu. Pani Marzena, która czasem pisze bajeczki o Filipowych Aniołach, stworzyła też jedną o Ani (sama też jest wielbicielką LM Montgomery). Bajeczka ta bardzo mi się spodobała, więc za zgodą Autorki (serdecznie pozdrawiam Panią Marzenę i dziękuję!) zamieszczam na blogu:
 
Bajka o tym jak garść szczęścia kroczy za parą rudych warkoczy

Ogromne skrzydła warkocze rude
Piegi na nosie nożyny chude
W jednej rączynie stara walizka
W drugiej płomienne serduszko ściska
Czyj to portrecik nam się wyłania
Ta anieliczka to przecież Ania
I choć nie bardzo lubi podróże
Jednak opuści Zielone Wzgórze
I zrobi wszystko co jest w jej mocy
Bo Filip czeka od niej pomocy
Na zaproszenie więc tylko czeka
Choćby i podróż była daleka
Cóż że walizka jej taka mała
Jednak zaveskę w nią spakowała
A jak przyjedzie to wam opowie
O tym jak ważne jest w życiu zdrowie
I razem z parą rudych warkoczy
Szczęście do domu waszego wkroczy


                          Autor: Marzena Górska
 




Ten piękny Anioł pomógł już Filipkowi, a teraz pomoże dzieciom w Afryce i wniesie dużo szczęścia do domu osoby, która wygra go na licytacji. Bo dobro zawsze powraca, a dobro pomnożone powraca z dużą mocą.

 
Pozdrawiam serdecznie Panią Marzenę, całe Aniołowo wraz z Filipkiem i wszystkich Czytelników.

4 komentarze:

  1. Cudny wierszyk,cudna anieliczka Ania.Pięknie prezentowałaby się na regale z ksiązkami,tylko musiałabym chyba w lotto najpierw trafić,by ją wygrać.Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za wygrana w Lotto i tez pozdrawiam :)

      Usuń
  2. No cóż, jak widać pomaganie można tak pięknie połączyć, że tworzy się prawdziwy łańcuch dobrych serc.

    OdpowiedzUsuń